Lifestyle blog Ireland. O życiu na zielonej wyspie. Irlandia ciekawostki, praca, przepisy, miejsca które warto zobaczyć.
co carlow
Visit

Zamek i farma niedaleko Carlow

Patrząc na plan ogrodu na kartce, wyobraziłam sobie ogromy obszar. W dużej mierze zarośnięty starymi drzewami. Przy ogrodowe alejki, które nie mają końca. A przy każdej mnóstwo rzeźb, fontanny i ławeczki. Wiedziałam, też że spotkam tam jednego jegomościa. Tyle, że moje wyobrażenia, to co przeczytałam na blogu MyCarlow i to co zastałam na miejscu nieco się różniło.

co carlow

Chyba przez mój kurs fotografii zmieniła się optyka postrzegania miejsc. Odkryłam kolejny cudowny zamek na rodzinną sesję fotograficzną. Kolejny w hrabstwie Carlow. Jednak techniczne aspekty ogarnięcia aparatu i to w funkcji samowyzwalacza nieco mnie przerosły. Zdecydowanie łatwiej robi się zdjęcia komuś niż samej sobie. Nie zmienia to jednak faktu, że możliwości, które tworzy park i zabudowania dają pole do popisu.

co carlow

co carlow

co carlow

I tak moim fotograficznym okiem ukazała się brama, a za nią w dali widoczna bryła zamku. Właściwie dużego budynku. Zamku w sensie obwarowań z fosą i wieżyczek nie ma. Jest za to, oprócz głównego budynku, kilka mniejszych. To stajnie i domki dla służby (chyba). Obecnie znajduje się tu caffee room i sklepik. Można zasiąść przy stoliczku, wypić prawdziwą parzoną kawę i zjeść prawie domowego wypieku ciasto. Zostawiliśmy to sobie na koniec. Nasz spacer po Huntington Castle rozpoczęliśmy od …. kurnika.

co carlow

co carlow

Mała ferma to kilka zwierzątek. Kury mają swój własny ogrodzony domek. Zaraz obok znajduje się ogród warzywno–owocowy. Tutaj króluje winne grono. Niestety jeszcze nie dojrzałe. Załapaliśmy się za to na cudownie słodkie żółte maliny (ale cyt..).

Spacerując pomiędzy alejkami zachwyciły mnie duże wazy wypełnione kwieciem. I te palmy. Jakoś ciągle nie mogę uwierzyć, że one tu rosną sobie spokojnie w ogrodach. W moich myślach są ciągle tylko w Egipcie.

co carlow

co carlow

co carlow

co carlow

co carlow

Aleja starych drzew wprost z Games of Thrones znajduje się już za ogródkiem warzywnym i łąką dla owiec. Przepiękne o tej porze roku, stare drzewa, układają swe gałęzie tworząc tunel. W tym ogrodzie każde drzewo to osobna historia. Stara baśń. A jest ich wiele.

co carlow

Tuż przy zamku znajdują się obszerne trawniki. Spaceruje po nich dostojnie nieustraszony paw. Pięknie się prezentuje na tle zabytkowych zabudowań. Nie wiem czy on nas śledził czy raczej my jego, bo towarzyszył nam przez dość długi czas.

co carlow

co carlow

Relaksując się w ogrodach przychodziły nam do głowy nieco głupkowate myśli. Jak to zwykle bywa, gdy humor dopisuje, człowiek jest wypoczęty i nigdzie się nie spieszy. Więc tak wolnym krokiem zastał nas czas, gdy zamykają zamek i jego obejścia. Nie zaglądnęliśmy do jego wnętrza. Zdążyliśmy jedynie wypić kawę i skosztować szarotki.

co carlow

co carlow

co carlow

To kolejne miejsce gdzie mam zamiar wrócić i popstrykać trochę zdjęć. Jedno już widzieliśmy. Również niedaleko Carlow – to Zamek w Irlandii idealny na sesję zdjęciową. Ciekawa jestem czym jeszcze mnie zaskoczy to hrabstwo.

Zwiedzanie Huntington Castle i jego ogrodu jest płatne. Można wybrać obie opcje lub jedną. Ceny biletów obecnie to 5 euro ogród i 9 euro zamek.

  • Piękne miejsce i świetne fotki! Na tylu zamkach już byłam, ale tam nie dotarłam, a szkoda, bo fajnie to wygląda :) I pogoda piękna tam u Was! U nas to teraz ciągle leje! A palm w Irlandii to jeszcze nie widziałam!

  • Super :) Też byłam niedawno zwiedzać Zamek Huntington, niestety nie przy tak pięknej pogodzie jak u Ciebie, no i nie wiedziałam fermy :)
    Wykupiłam za to zwiedzanie zamku z przewodniczką – fantastyczna sprawa – w małej grupie ok 10 osób zwiedzaliśmy wnętrze zamku: pokoje tj: pokój z wypchanymi zwierzętami, jadalnie, salon, bawialnię, oranżerię, kuchnię i Świątynię Bogini Izydy. Jest tam jak w prawdziwym domu – zamku, można wszystkiego dotknąć, usiąść w fotelach czy kanapach, podczas gdy przewodnik opowiada :) nie tak że ogląda się tylko z daleka, zza ogrodzonego sznurem miejsca jak w muzeum. I to jest najlepsze. Największe wrażenie zrobiła na mnie tym razem chyba Świątynia Bogini Izydy w zamkowych piwnicach. W samym zamku wewnątrz niestety nie wolno robić zdjęć, a w świątyni już tak więc będzie u mnie opisane na blogu.
    Co do wyobrażenia to Zamek Huntington jest malutki ale piękny, tak akurat aby wybrać się tam na jeden dzień, warto wybrać się np w czasie Halloween albo przed Świętami jak są organizowane z tych okazji jakieś imprezy i eventy.

    • Jesteś dla mnie skarbnicą wiedzy. Dzięki za informacje. Może uda mi się zaplanować następną wizytę przy okazji Halloween.