Lifestyle blog Ireland. O życiu na zielonej wyspie. Irlandia ciekawostki, praca, przepisy, miejsca które warto zobaczyć.
co donegal
Visit

Co. Donegal objeżdżamy samochodem

Planowaliśmy objechać wyspę wzdłuż wybrzeża. Nie zastanawiałam się nad jakimiś specjalnymi atrakcjami. Przyjęłam, że jeśli coś będzie się wydawało ciekawe, przystajemy i oglądamy. Chyba dzięki temu zostałam tak mile zaskoczona.

Wcześniej zwiedzając Irlandię przygotowywałam się pieczołowicie. Wyszukiwałam informacje o interesujących obiektach w okolicy, gdzie się wybieraliśmy i nastawiałam się na niesamowite wrażenia. Każdy wyjazd wspominam mile. Można powiedzieć, że cudownie. Tyle, że niektóre z miejsc były zdecydowanie przereklamowane, innym odebrała kilka punktów pogoda. Tutaj oprócz Slieve League Cliffs nic nie wciągnęliśmy na naszą listę.

Statki i stateczki

To co piękne i czego nie miałam nigdy w zasięgu ręki to port. Jedyny, który widziałam w swoim życiu to ten w Gdyni i kilka małych przystani jachtów na Mazurach. Tutaj przepiękne scenerie małych i większych portów. Małych i ogromnych statków. Olbrzymich tankowców. Ja w każdym takim porcie byłam mile zaskoczona. Nawet porzucony bezpańsko statek na rzece mnie urzekł. Być może to taka nostalgia z morzem? Och, na wyraz morze, zawsze przypominają mi się książki Hemingwaya. Dlaczego nie szanty? Bardziej je lubię i chyba więcej tekstów kojarzę niż tytułów książek Starego Człowieka.

co donegal

co donegal

co donegal

co donegal

Błękitna laguna

To czego zupełnie nie spodziewałam się po tym kraju to wspaniałe piaszczyste plaże z błękitną wodą. Błękitna laguna jak z filmu. Nic jej nie brakuje w porównaniu do karaibskich plaż. No może kilka stopni więcej by się przydało. Jakkolwiek lubię wodę, to jednak kąpiele preferuję w temperaturze nieco bardziej gorącej. Mimo tego amatorów pływania nie brakowało. Najliczniejszą grupą byli ubrani w skafandry surferzy. Większość wybrała zdecydowanie pozostanie we własnych ubraniach i spacer na boso.

co donegal

co donegal

co donegal

co donegal

co donegal

co donegal

Co. Donegal

Całe wybrzeże zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Choć tak naprawdę to nawet części nie przejechaliśmy. Liczę na to, że w niedługim czasie uda mi się jeszcze raz wybrać w ten rejon Irlandii. To idealne miejsce zarówno na wypoczynek jak i do włóczęgi. A latem wszystko tam jest bajeczne.

Przygotowując ten wpis, zaczęłam zastanawiać się nad tymi zdjęciami. Często próbuję uchwycić niezwykłość danego miejsca. Jego piękno. Czasem wydawało mi się, że coś jest szczególne, bo ja czułam się dobrze. Szczęśliwi ludzie widzą więcej i piękniej. Teraz oceniając te fotografie doszłam do wniosku, że to prawda. Choć wydawać by się mogło, że to taka sztuka dla sztuki. Co wy o tym sądzicie. Macie też takie doświadczenia w fotografowaniu?

co donegal

Najdziwniejsza zielona góra jaką widziałam – Benbulben w co. Sligo, ale tu właśnie zaczynaliśmy naszą podróż wzdłuż wybrzeża.

co donegal

co donegal

co donegal

co donegal

co donegal

co donegal

co donegal

A na koniec smakowity kąsek. Kilka smakowitych kąsków. I to wcale nie po to by narobić wam smaka. Na podróże oczywiście.

  • O, jaki fajny blog, dodaję do zakładek! Co do Donegal, przemieszkaliśmy tam prawie dwa lata i gdyby nie bezrobocie, chętnie byśmy tam wrócili. Pięknie tam jest i spokojnie, i niedrogo. Następnym razem koniecznie pojedźcie do Malin Beg obejrzeć plażę Silver Strand. Prawdziwie magiczne miejsce. Może nie tak oszałamiające jak Slieve League, ale też pozostaje w pamięci dożywotnio.

  • Piękne miejsca! A niektóre plaże rzeczywiście wyglądają jak te z Karaibów :) Ja się natknęłam na taką boską ostatnio w Dingle, a kilka lat temu gdzieś na północy. Aż się chciało wskoczyć do morza, tylko ja tam za zimną wodą nie przepadam :) A do morza też mam jakiś sentyment od dawna – może przez to, ze w Polsce mieszkałam na południu. Dobrze że teraz mam morze blisko – a raczej ocean 😀

    • Ja też mieszkałam na południu i nad morze nie było mi jakoś po drodze. Teraz korzystam ile się da.