Lifestyle blog Ireland. O życiu na zielonej wyspie. Irlandia ciekawostki, praca, przepisy, miejsca które warto zobaczyć.
cork kerry
Visit

Na granicy Cork i Kerry

Rozreklamowany Ring of Kerry przyćmił swą sławą przepiękną przełęcz na granicy County Cork i Kerry. Przepiękne widoki. My byliśmy zimą.

Zwiedzanie Irlandii zimą może być cudowne lub okropne. Wszystko zależy od pogody. Czasem trudno trafić na kilka słonecznych dni. Nam się udało. Mimo iż wycieczka była krótka, a zwiedzanie w większości z samochodu to jesteśmy zadowoleni. Mam nadzieję, że wrócimy w te same miejsca latem.

Omijany szerokim łukiem przez zwiedzających, którzy zmierzają do Ring of Kerry lub Skellig Ring, przepiękny odcinek drogi za Glengarriff. Właściwie to przełęcz do Adrigole do Lauragh (droga R 574).

cork kerry

 

Serpentyny wijące się wśród skał z malutkim wodospadem u podnóża gór. Przyjemne miejsce i dobra sceneria do zdjęć, nawet takich udawanych. Trochę wygłupów w ciepłych promieniach słońca zawsze łagodzi objawy znudzenia długą podróżą. To nic, że przyglądają się temu barany. Same wyglądają dość zabawnie w swoich wysprejowanych futrach w papuzich kolorach.

cork kerry

cork kerry

cork kerry

Na szczycie punkt widokowy. Widać wężowy wzór drogi, którą przejechaliśmy. Po drugiej stronie przełęczy cudowny błękit jeziora jakby zassanego przez okoliczne pagórki. Jednak dopiero wspięcie się na szczyt góry zatyka nam dech i bynajmniej nie ze zmęczenia. Cudowne widoki. Ujmująca sceneria jeziorek ulokowanych pomiędzy pagórkami. Nie wiadomo gdzie jedno się kończy i zaczyna drugie. Ich błękit mocno kontrastuje z rudą o tej porze roku trawą.

cork kerry

cork kerry

cork kerry

cork kerry

Taki przystanek warto sobie zrobić w oczekiwaniu na wrażenia z kolejnych etapów podróży, lub wybrać się specjalnie w tę okolicę. Z dobrym aparatem koniecznie i zamówioną wcześniej pogodą.

  • Pingback: Ring of Beara - zwiedzanie z samochodu - Be Happy in Green()

  • Miło mi gościć Cię na moim blogu.

    Rzeczywiście latem podróże mogą być nieco przyjemniejsze. Tylko urlopu wtedy brak. My korzystamy z długiej przerwy około świątecznej. Twój blog i Gosi będą dla mnie inspiracją do planowania nowych podróży.

  • Witaj!

    Byłem w tych okolicach tylko raz. Nie konkretnie w tym miejscu ale tam gdzie kieruje się większość, czyli wspomniana przez Ciebie Pętla Kerry a także Półwysep Dingle. Wydarzyło się to we wrześniu 2010 roku. Co do zwiedzania zimą, to zapewne ma to jakieś swoje uroki ale osobiście preferuję jednak cieplejsze dni :) Zimą ładuję akumulatory a w teren wyruszam wiosną.

    Ze spraw czysto technicznych: trochę w irlandzkiej blogosferze siedzę a nigdy nie udało mi się do Ciebie trafić. Za pomocą Gosi z mycarlow.blog.pl się to zmieniło :) Postaram się nadrobić a przy okazji zapraszam do siebie: http://www.wrobels.pl

    pozdrawiam serdecznie z Longford!