Lifestyle blog Ireland. O życiu na zielonej wyspie. Irlandia ciekawostki, praca, przepisy, miejsca które warto zobaczyć.
killiney hill park
Visit

Spacer po Killiney Hill Park

Niezbyt udana pogoda na długie spacery nie zniechęciła nas do udania się w stronę Wicklow. Jednak zaraz za miastem, już z daleka widać było czarne chmury i smugi deszczu nad górami. Postanowiliśmy wrócić wzdłuż wybrzeża i w ten sposób odkryliśmy to, co wielu z was dobrze zna, Killiney Hill Park.

Jak to zwykle w życiu bywa, skupiamy się na poszukiwaniach daleko od siebie, nie zauważając piękna, które nas otacza. Wystarczyło z jednego końca Dublina przejechać na drugi. Aż dziw mnie bierze, że tyle pięknych miejsc jeszcze nie widziałam. Może zamiast jeździć ciągle na spacer na Małe Klify niedaleko Dublina, trzeba poszukiwać coraz to nowych miejsc.

Plaża jakich wiele

Wracaliśmy w poszukiwaniu miejsca, gdzie można się przespacerować. Ze względu na pogodę, w niedalekiej odległości od samochodu. Na szczęście słońce wyzierało zza chmur i dodawało nam optymizmu. Wysiedliśmy w dość nieciekawym, jakby się wydawało miejscu. Tuż przy torach, które oddzielały parking od plaży. Zejście schodkami zalatywało trochę odorem nocnych wypróżnień. Za to plaża przepiękna. Kamienista. Udało mi się znaleźć kilka kamieni do mojego ogródka (nie wiedziałam, że mam tak pojemne kieszenie w bluzie z dresu). Wiatr zawiewał jak zawsze. Zupełnie nie przeszkadzało nam to w spacerze i kontemplowaniu widoków z prawa i lewa.

killiney hill park

killiney hill park

killiney hill park

killiney hill park

killiney hill park

Zaskakująco piękny punkt widokowy

Na wzgórzu zauważyłam wieżyczkę. Chciałam oczywiście ją zobaczyć z bliska. Miałam wrażenie, że to malutki kościółek na wzgórzu. Wjechaliśmy jak dało się najwyżej. Asekuracja w niepewną pogodę wzięła górę nad przyjemnością włóczenia się pomiędzy ściśle posklejanymi domkami osadzonymi w tej okolicy. Weszliśmy do Killiney Hill Park.

killiney hill park

killiney hill park

killiney hill park

killiney hill park

To co zobaczyłam u szczytu zaskoczyło mnie. Wiatr już ciął mocno po oczach i mimo dość wysokiej (jak na Irlandię) temperatury było zimno. Panorama, która rysowała się ze wzgórza opisywała piękno tego kraju. Zielono, żółto, kolorowo. Błękit nieba i drobne białe obłoczki swobodnie płynące po niebie, zupełnie nic sobie nie robiły z poganiającego je wiatru. Równie piękny widok z drugiej strony wzgórza. Na majaczące w oddali wysepki. Wieżyczka okazała się obeliskiem, niezbyt ciekawym w mojej ocenie (zdecydowanie wolę ruiny). Rozczarowanie, że to nie drugi Bective Abbey, wynagrodziły widoki.

Wiatr zmusił nas do szybkiego powrotu, więc nas spacer został ograniczony do niewielkiego skrawka Killiney Hill Park. Szkoda. To ciągle nie odkryte przez nas miejsce.

killiney hill park

killiney hill park