Lifestyle blog Ireland. O życiu na zielonej wyspie. Irlandia ciekawostki, praca, przepisy, miejsca które warto zobaczyć.
necessary in ireland
Useful

5 rzeczy niezbędnych w Irlandii

Piękna, ciepła, wiecznie zielona wyspa. Mrozów nie ma, upałów też nie. Wydawałoby się, że jest idealnie. I prawie jest. Tyle, że prawie, robi czasem dużą różnicę. Więc lepiej przygotuj się na podbój kraju Leprechauna z całym niezbędnym ekwipunkiem.

Parasol i kalosze

Ciągle pada (jak w piosence). No może trochę przesadziłam, ale deszcz zaczyna kropić znienacka, w najmniej oczekiwanym momencie przeradza się w ulewę. I powinnam się już do tego przyzwyczaić, a jednak ciągle daję się nabrać. Na prognozy pogody podawane przez media trzeba wziąć poprawkę. Tu normą są cztery pory roku w ciągu jednego dnia. Wychodzisz do pracy ciepłą wiosną, a wracasz w jesiennej ulewie. Nikt nie odgadnie dlaczego tak jest.

Papierowa torba na zakupy – nigdy więcej

Przydarzyło mi się raz, więc przestrzegam. Razu pewnego wracając uszczęśliwiona z zakupów w powszechnie wiadomym, ulubionym sklepie imigrantów, zaskoczył mnie deszcz. Ale nie popsuł mi humoru. Myślami już byłam w domu. Stałam przed lustrem podziwiając się w nowych ubraniach. A tu trach! Moje zakupy wylądowały na chodniku, bo jeden bok torby zamókł i oderwał się od ucha, które nadal kurczowo trzymałam w dłoni. Teraz już zawsze mam przy sobie płócienny worek. I korzystam z niego, ilekroć z zakupami nie wsiadam do samochodu zaparkowanego przy sklepie.

Kominek, kot i termofor

Okropny klimat. Niby ciepło, a człowiek ciągle marznie. Nawet domy są do niego nie dostosowane. Wszędobylska wilgoć wkrada się do środka. Włączenie ogrzewania na chwilę przełamuje temperaturę, po czym całe ciepło błyskawicznie się ulatnia. Może to wina nieocieplonych budynków? W każdym razie dodatkowe źródło ciepła szczególnie w długie wieczory – bezcenne.

necessary in ireland

Optymizm

Depresja cięższa niż jesienna chandra dopada każdego świeżo upieczonego imigranta. Ponoć najgorszy jest pierwszy rok. Pogoda wcale nie poprawia nastroju. I te ciągle zaskakujące i nieprzewidywalne rzeczy (see here) . Zaskoczy cię nawet wizyta w toalecie. Zapoznaj się i zaakceptuj, rzeczywistości nie zmienisz. Możesz jedynie poprawić sobie nastrój spędzając weekend w ciepłym kraju (klik), lub skorzystać z ostatniego punktu niezbędnika.

Whisky – necessary in Ireland

Irlandzka, szkocka czy jakakolwiek inna. Polub ją, po prostu. Przyda się na rozgrzewkę i poprawę humoru. Wypijanie sporych ilości oczywiście grozi alkoholizmem, ale cóż czynić, taki mamy klimat. Jeśli procentów już będziesz miał za dużo to wybierz się na piwo. Oczywiście do Guinness Museum. Dobry browar z panoramą Dublina w tle po spaleniu zbędnych kalorii choć raz w życiu ci się należy.