Lifestyle blog Ireland. O życiu na zielonej wyspie. Irlandia ciekawostki, praca, przepisy, miejsca które warto zobaczyć.
prosty budzet domowy
Money

Prosty budżet domowy – redukujemy wydatki

Szczegółowy plan dochodów i wydatków – z podziałem na dowolne kategorie. Łatwy w obsłudze program na komputer do pobrania za darmo. W ten sposób prosty budżet domowy staje się jeszcze prostszy.

Zaczynając wdrażać w życie mój prosty budżet domowy spodziewałam się znaleźć przynajmniej kilka sposobów na zwiększenie swoich oszczędności. Wielu z was twierdziło, by oszczędzać trzeba dużo zarabiać. Inni bronili tezy, że wystarczy mniej wydawać. Wszyscy mają rację. Łatwiej nauczyć się żyć oszczędnie mając mniej. Jednak o wiele łatwiej się oszczędza mając z czego. Więc niezależnie od sytuacji w której jesteś obecnie, warto zacząć oszczędzać kontrolując swoje wydatki i zwiększając dochód. Najlepszym przykładem, że można zaoszczędzić nawet na światełku w lodówce są rady zawarte w książce „Mądry dom, bogaty dom”.

Kupuj mniej

Zastanów się czy w twoim koszyku nie ma niepotrzebnych rzeczy

Idąc na zakupy często wrzucamy do koszyka wszystko co wpadnie nam w oczy. To fajne, to się przyda, a to jest w promocji. W sumie kupujemy więcej, wydajemy za dużo, a wiele z tych rzeczy okazuje się niepotrzebnych. Tak samo wyglądają zakupy spożywcze jak również kupowanie ubrań.

Idąc na zakupy najlepiej przygotować listę. A jeszcze lepiej zrobić tak jak ja. Napisać listę zakupów i nie jechać na zakupy tylko wysłać męża. Na pewno nie kupi nic, czego nie ma na liście, a z tego co jest, jeszcze kilka rzeczy zapomni.

Co wpisać na listę, a co jest zbędne? Pomoże ci w tym prosty budżet domowy. Patrząc na rejestr wydatków będziesz wyraźnie wiedzieć ile pieniędzy idzie na czynsz i media, komunikację, jedzenie (które możesz podzielić na dodatkowe kategorie), alkohol, chemię, kosmetyki, przyjemności. Zaręczam Ci, że to co zobaczysz nie mieści ci się w głowie. Ja byłam niemile zaskoczona, nie tyle samymi wydatkami, ale ich proporcjami. Bo o ile wiadomo, że czynsz jest wysoki to już stosunek wydanych pieniędzy na jedzenie do alkoholu mnie zabolał. Bo choć potrafię zrobić obiad dla dwóch osób za 2 euro, to jestem miłośniczką podpijania wina do obiadu. Niestety Irlandia to nie Francja, gdzie wino w Carrefour kosztuje 3 euro.

Kupuj taniej

Wykorzystaj wyprzedaże, promocje i punkty z karty

Codziennie bombardują nas reklamy promocji czy wyprzedaży. Choć to często pozorna oszczędność. Trzeba dokładnie porównywać ceny i parametry produktów. Jeśli są to produkty, które kupujesz regularnie, na pewno nie dasz się nabrać na złudne oszczędności. Jeśli to coś nowego, nie patrz ile jest rabatu, zastanów się czy jest warte swojej ceny.

Kupując w jednym sklepie warto wyrobić sobie kartę lojalnościową, jeśli takową oferują. Wtedy dodatkowym bonusem są punkty. Choć tu też znalazłam haczyk. Czasem sklepy robią promocję typu „dla tego produktu dwa razy więcej punktów”. Nie rzucaj się na nie. Zastanów się czy ta rzecz jest ci potrzebna i czy warto ją kupić.

Ceny najłatwiej porównać w internecie. Warto poświęcić więcej czasu na wyszukanie korzystnej oferty, szczególnie jeśli planujesz zakup czegoś droższego. Ja osobiście jestem zwolenniczką pomacania tego co kupuję, ale coraz bardziej przekonuję się do zakupów online. I choć nie jestem doświadczonym internetowym klientem, to już wiem, że tu też kryje się mały chochlik. Cena wysyłki. Różnica może być nawet dwukrotna. Przekonałam się o tym ostatnio, gdy planowałam zakup w polskim sklepie internetowym. Wysyłka do Irlandii 90 zł. Oszalał ktoś! Ja nie, bo w rezultacie nic nie zamówiłam.

Warto też pomyśleć o zastąpieniu niektórych produktów ich tańszymi odpowiednikami. Tu duże pole do popisu jest w każdej kategorii. Zacznę od kosmetyków. Marki szamponu do włosów nie widać, więc może warto poszukać tańszego odpowiednika? Chemia gospodarcza ma się jeszcze łatwiej, bo w sumie co za różnica jakim proszkiem piorę, ważne by był skuteczny. Wiele produktów chemicznych czy spożywczych w dyskontach dostępnych pod marką sieciówki jest tańszych, niektóre są całkiem niezłe. Najłatwiej zaoszczędzić na takich zakupach w marketach.

Trochę gorzej sprawa ma się z ubraniami. Ważne by kupować z głową. Tak by mała ilość rzeczy uzupełniała się wzajemnie. Dobrej jakości ubrania będą służyły na lata (jeśli moda się nie zmieni, choć często wraca). Zresztą nie zawsze znana marka idzie w parze z jakością. Często jakość ubrań tańszych marek jest lepsza, a cena o połowę niższa. A design bardzo podobny. Choć on tak naprawdę nie ma znaczenia. To co ważne to twój styl.

Jako przykład zobaczcie zdjęcia z Dublin Fashion Week. Jesteście w stanie zgadnąć z których sklepów pochodzą te stylizacje?

Kupuj z drugiej ręki

Używane rzeczy też są dobre

Ulubiony przez Polaków Sunday Market, czy internetowy Pchli Targ pozwalają na duże oszczędności. Ich popularność wśród naszych rodaków dowodzi tylko jednego. Polak potrafi oszczędzać. Ja sama kupowałam używane rzeczy dla niemowlaka. I jestem zadowolona z wózka, łóżeczka i nosidełka. Może nie do końca spełniają one moje oczekiwania, ale co je spełnia? Jakbym miała czepiać się szczegółów to zaczęłabym od beżowego koloru ścian, który króluje w każdym irlandzkim domu (to przecież nie kolor – to brudny biały). Moim ulubionych realnym pchlim targiem jest Dublin Jamestown Market. Polecam go, bo ceny zaczynają się tam od 50 centów, jest pod dachem i jest w centrum miasta.

Sprzedaj rzeczy niepotrzebne

Masz takie. Jest ich całe mnóstwo w twoim domu. Zrób przegląd. Panie, które często wyprzedają garderobę mają jedną prostą zasadę. To czego nie założyły przez ostatni rok ani razu, jest niepotrzebne. W naszych szafach jest też wiele gadżetów, które kupione pod wpływem emocji zbierają teraz kurz. Sprzęty czy meble, które wymieniasz na nowe. Stare przecież można sprzedać. Zarobisz i jednocześnie zaoszczędzisz na zapłacie za śmieci. I choć ten akapit bezpośrednio nie dotyczy redukcji wydatków, to jednak ilość rzeczy zbędnych będzie odzwierciedleniem również naszych nietrafionych zakupów.

Grosz do grosz

Redukcją wydatków miliona nie uzbieramy, ani nawet tysiąca, ale kilkaset euro być może się uzbiera. Warto je od razu wrzucić do świnki. Mam na myśli nasze oszczędności niezależnie od tego gdzie są lokowane.

Rady Jak oszczędzać pieniądze i je inwestować znajdziesz na najsłynniejszym polskim blogu finansowym. Michał Szafrański rozdaje tam też, swój program do prowadzenia domowego budżetu. Zupełnie za darmo. Dla mnie to najlepszy program spośród tych, które miałam okazję wypróbować. Jest prosty, przejrzysty, obsługuje się go intuicyjnie. Duża ilość kategorii, których nazwy możesz zmienić pozwala na łatwą adaptację dla swoich potrzeb.

Ktoś jeszcze ma opory by zacząć prowadzić prosty budżet domowy?