Lifestyle blog Ireland. O życiu na zielonej wyspie. Irlandia ciekawostki, praca, przepisy, miejsca które warto zobaczyć.
prosty budżet domowy
Money

Prosty budżet domowy

Mój prosty budżet domowy jest mniej pracochłonny, niż korzystanie z gotowych programów. Dzieli płatności na trzy kategorie i pozwala na eliminację zbędnych wydatków bez stosowania wyrzeczeń. Stworzyłam bilans w oparciu o tygodniowy tryb wynagrodzenia.

Długo się do tego przymierzałam. Ciągle coś mi przeszkadzało, ale w końcu udało się zacząć. Choć prawdę mówiąc to zaczęło się już kilka miesięcy temu od przekonywania mojego Boza do takiej konieczności. Najpierw musiałam odeprzeć argumenty typu: od liczenia ile wydajemy nie będziemy mieć więcej pieniędzy oraz ja wiem na ile na co wydaję, nie muszę tego zapisywać. Więc pierwszym krokiem było sprawdzenie czy w naszym przypadku damy radę cokolwiek zaoszczędzić. Jedna osoba pracuje i utrzymuje rodzinę. Przepychanki trwały jakiś czas, jednak dopiero zapisanie na kartce ile i na co wydajemy otworzyło nam oczy.

Trzy formy płatności

Ponieważ nie chcę codziennie wypisywać każdego wydatku, postanowiłam pójść na łatwiznę. Część wydatków ponosimy raz w roku, nieco więcej raz w miesiącu, a codziennie wydajemy małe kwoty na zakupy. W związku z tym podzieliłam ponoszone koszty na trzy kategorie w zależności od formy płatności.

przelew z konta
karta debetowa/kredytowa
gotówka

Najłatwiej monitorować operacje bankowe i skorzystać z standardowego wydruku z rachunku. Są na nim wyszczególnione opłaty robione przelewem z konta, a także wydatki, które opłacane są kartą debetową lub kredytową. Dzięki temu zaoszczędzę trochę czasu i nerwów. Postanowiliśmy też, ograniczyć płatności kartą, bo trudniej je kontrolować. Kupuje się komfortowo, bo nie widać, że pieniędzy ubywa. Mimo to nie pozbędziemy się ich. Od czasu do czasu płacimy nimi za bilety lotnicze czy zakupy przez internet, a na co dzień za paliwo i ubrania.

Kategorie wydatków

Tradycyjne zestawienia kosztów życia robi się według kategorii na co wydajemy. I to jest podstawą prowadzenia budżetu domowego. Ja dla ułatwienia nie robiłam zbyt wielu szczegółowych kategorii. Podział jest prosty i opiera się na ogólnych segmentach biorąc pod uwagę formę płatności. Tak jest łatwiej ponieważ większość rachunków związanych z mieszkaniem i komunikacją jest płacona przelewem. Nie uwzględniłam w wydatkach kwoty na ubrania, książki czy leki. Ponieważ chcemy zaoszczędzić, a na dzień dzisiejszy nie mamy większych potrzeb w tym zakresie, więc zakładam, że będziemy płacić za nie kartą. Stworzyłam za to zakładkę przyjemności. Tu wskakują kwoty wydane na kawę na mieście, lody czy przekąskę w czasie wycieczki. Kilka euro wydaje się najłatwiej i bezboleśnie dopóki nie spojrzy się na zsumowaną po miesiącu kwotę jaką one tworzą. Mam też kategorię papierosy i alkohol. I ją mam zamiar szczegółowo monitorować i redukować te wydatki ile się da.

Przelew

mieszkanie – czynsz, media (prąd, gaz, woda), śmieci,
inne – telefon, internet, netflix, (raz w roku - abonament TV)
samochód – autostrada, (raz w roku - ubezpieczenie, NCT, Tax)

Karta kredytowa

nieplanowane i nieprzewidziane wydatki

Gotówka

jedzenie, chemia/kosmetyki, paliwo, papierosy i alkohol, przyjemności

Wydaj tyle ile masz w portfelu

To najtrudniejszy podpunkt tego zestawienia. Zasada zakłada, że muszę zdeklarować ile chcę wydać miesięcznie. Dzielę tę kwotę przez ilość dni i wiem ile mogę wydać każdego dnia. Jeśli jednego dnia wydaję więcej to następnego muszę się ograniczyć. W ten sposób łatwiej kontrolować wydatki i nie ma zaskoczenia pod koniec miesiąca, że zabrakło gotówki. Zabezpiecza też pieniądze, które w tym czasie bezpiecznie ulokowane są na koncie bankowym.

W naszym przypadku rachunek prowadzimy w trybie tygodniowym. Analizując wydatki poniesione w poprzednich miesiącach (nigdzie nie zapisanych, w oparciu tylko to, co nam się wydawało) wyszło, że powinniśmy się zmieścić w 150 euro tygodniowo. W pierwszym tygodniu przekroczyliśmy tę kwotę. Wydaliśmy proporcjonalnie dużo na alkohol, papierosy i jedzenie. Było to spowodowane okresem świąteczno-noworocznym. Ale i tak dało nam do myślenia. Okazało się też, że więcej wydajemy na zakupy spożywcze gdy jadę ja. Więc zamiast jechać do Lidla będę siedziała w domu lub spacerowała z wózkiem. I oczywiście prowadziła prosty budżet domowy.

prosty budżet domowy

Prosty budżet domowy pokazuje zbędne wydatki

Prowadząc budżet domowy łatwo się zniechęcić. Zbieranie paragonów, wpisywanie wydatków w kilkanaście lub kilkadziesiąt rubryczek, odmawianie sobie wszystkiego jest frustrujące. Dlatego mój sposób rozliczania jest łatwiejszy do przełknięcia. Zamiast radykalnego cięcia wydatków pozwala na spokojną analizę i eliminację zbędnych wydatków. Do tej pory pozwalaliśmy sobie na extra przyjemności. Deski serów i dobre wino, premiery filmów w kinie, urocze pierdołki kupowane na sunday marketach.

Jak zredukować zbędne wydatki? To proste i skomplikowane zarazem. Wszystko zależy od twojego podejścia do problemu i motywacji. Jeśli chcesz wyjść z długów tnij co się da. Jeśli chcesz wydawać pieniądze rozsądnie, planuj je mądrze.

Dopiero weszliśmy w tryb oszczędnego życia i mam nadzieję, że będziemy wytrwali, a nasze oszczędności będą rosły. Jeśli do tej pory uważałaś, że robienie budżetu domowego jest niepotrzebne i pracochłonne to mam nadzieję, że widząc moje założenia zachęciłam cię do podjęcia próby. Co ty na to?

Jeśli jednak szukasz czegoś bardziej szczegółowego niż prosty budżet domowy, to zachęcam do przeczytania bezpłatnego fragmentu książki Czwarta droga. Przełom w budżecie domowym.