Lifestyle blog Ireland. O życiu na zielonej wyspie. Irlandia ciekawostki, praca, przepisy, miejsca które warto zobaczyć.
psa
Useful

Obowiązkowa rejestracja psa w Irlandii

Licencja na psa w Irlandii jest obowiązkowa dla każdego czworonoga. Za brak stosownych opłat i dokumentów grozi wysoka grzywna. I to nie żart. Po domach chodzą kontrolerzy.

Nie lubię nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy kochają swoje zwierzaki tylko jak są młode i zdrowe. Bezmyślnych rodziców, którzy uważają, że zwierzę to zabawka ich dziecka.

Ustawa zobowiązująca właścicieli do rejestracji psów nie gwarantuje, że zwierzęta będą miały lepiej w swoich domach, nie zapobiegnie też ich bezmyślnemu rozmnażaniu, ale z pewnością ograniczy ilość porzuceń i mam nadzieję, wiele osób poważnie przemyśli sobie decyzję o zakupie lub przyjęciu psa po swoje skrzydła.

5000 euro kary za niezarejestrowanie psa

Za brak wymaganych dokumentów sroga kara. Można uznać, że ktoś w końcu poważnie potraktował problem. Wysokość kary powinna skutecznie zapobiegać łamaniu prawa. W takim kraju jak Irlandia, ta ustawa i podejście do jej wykonania wprost szokuje. To nie Polska, gdzie najpierw dadzą ci mandat, a potem ewentualnie wytłumaczą za co. Mili Irlandczycy do tej pory cierpliwie tłumaczyli, potem upominali, a kara była jakimś końcowym nierealnym etapem. Teraz najwidoczniej coś się zmieniło w ich naturze. Po domach chodzą urzędnicy, którzy sprawdzają dokumenty twojego psa. Poważna sprawa. Na razie wystawiają tylko upomnienie i przypominają o obowiązku rejestracji. Ale skoro przyszli raz lepiej zaopatrz się w…

Certyfikat dla psa

Niezależnie od tego czy duży czy mały, jakiej jest rasy, maści i czy z gatunku tych, które zamiast gryźć zaliżą cię. Każdy ma mieć certyfikat. Nie wystarczy książeczka czy paszport. Procedura rejestracji jest taka sama dla każdego psa i jego potomstwa. Tak, tak szczeniaki też mają być zarejestrowane, więc kupując psa sprawdź czy psiak ma wyrobioną książeczkę i założonego czipa. I zadbaj o to, by jak najszybciej go zgłosić. Bo ta licencja czy certyfikat, jak zwał tak zwał, to nic innego jak…

Podatek za psa

Opłacany raz w roku w kwocie 20 euro, lub jednorazowo na całe życie, psa oczywiście, w kwocie 400 euro. Długowiecznego psa trzeba zaznaczyć.
Cierpliwość Irlandczyków się skończyła, a może to sposób na załatanie dziury budżetowej?? Albo raczej sposób na zmniejszenie bezrobocia?! Ciekawe ilu do tej pory robiło opłaty za swoich pupili. Za wodę nie płaci prawie połowa mieszkańców, a za jazdę samochodem bez prawa jazdy, ubezpieczenia czy NCT wlepiane są mandaty na dużo niższe kwoty. Tyle, że ktoś będzie musiał opłacić tych urzędników, którzy naprawdę bardzo gorliwie chodzą od drzwi do drzwi.

Gdzie dokonać opłaty?

Jedni twierdzą że przez internet się da, inni, że ta metoda nie działa. Gdzieś trzeba zacząć, a można u weterynarza. Teoretycznie można ze strony fido. Czy to tylko teoria sprawdź sam. Jeśli twój pies był kupiony legalnie, ma już certyfikat to w związku z tym, że jest po terminie (opłaty należało dokonać do końca marca 2016), chyba najszybciej będzie jeśli podatek zapłacisz na poczcie. Tam też od razu dostaniesz potwierdzenie zapłaty.

Informacje potrzebne do rejestracji

Numer mikrochipa / Microchip No
Rasa / Breed
Kolor / Colour
Płeć / Sex/Gender
Data urodzenia / D.O.B.

Dodatkowo

Znaki szczególne / Markings
Nazwisko weterynarza lub nazwa kliniki / Implanter

Rozumie, że ty już możesz pochwalić się licencją swojego psa??

  • Ania

    witam
    zaczelas swoj wpis od bardzo madrego stwierdzenia, ze ludzie kochaja psy jak sa male i ze to nie zabawki dla dzieci. mam taki przyklad wlasnie na ulicy na ktorej mieszkam. bezmyslni i tepi ludzie kupili swoim dzieciom szczeniaka rasy mysliwskiej! dopoki byl maly i sliczny dzieciaki bawily sie z nim codziennie. pozwalano psu na swobodne bieganie po okolicy. po roku niestety, pies trafil na lancuch przymocowany do liny od jednego drzewa do drugiego. moze biegac wzdluz liny ok.5-6 metrow. nie jest szczesliwy z tego obrotu rzeczy bo od rana do nocy wyje i szczeka. rodzince oczywiscie to nie przeszkadza. mutanty jakies…..dzieciaki nadal bawia sie na zewnatrz, biegaja, jezdza na rowerach… ale niestety, juz bez pieska. szkoda mi go strasznie. ostatnio zanioslam mu wode bo miske mial nie dosc, ze na sloncu to jeszcze pusta….lancuch okrecil mu sie wokol drzewa i nie umial sie odkrecic. siedzial pod tym drzewem biedaczek na sloncu. nie chce z nimi o tym rozmawiac bo wlascicielka psa to siostra mojego landlorda, nie chcialabym stracic mieszkania przez konflikt o psa. nie wiem co robic w tej chorej sytuacji. wlasnie przed chwila rodzinka pojechala rowerkami do parku a pies wyje, ze musialam okno zamknac. masakra jakas…

    • Droga Aniu. Dobrze, że jesteś i przejęłaś się losem tego psa. Nie wiem jak bezpośrednio mogłabyś mu pomóc, ale wiem kogo można spytać. Na facebooku istnieje grupa ludzi, którzy pomagają zwierzakom i również mają kontakty do różnych organizacji. Myślę, że tam powinnaś napisać. Na pewno ktoś powie Ci jak to najlepiej rozwiązać. Grupa nazywa się Nasze Zwierzaki w Irlandii.